• Start
  • "Zwyczaje towarzyskie (Le savoir - vivre) na balu"

"Zwyczaje towarzyskie (Le savoir - vivre) na balu"

"Zwyczaje towarzyskie (Le savoir - vivre) na balu"

Przykładowa rozmowa na balu z książki „Poradnik zakochanych, czyli jak zdobyć szczęście w miłości i powodzenie u kobiet” z roku 1903

„Kawaler zbliża się do panny siedzącej w towarzystwie swej matki i skłoniwszy się, mówi:
K. (kawaler) Czy mogę panią prosić do tego walczyka?
(panna z pytającym spojrzeniem do matki)
P. (panna) Mamo?
M. (matka) Idź, córko! Jeżeli pan tak łaskaw!…
(w tańcu)
K. Pani tańczysz jak baletnica!
P. Fe!
K. Czy panią razi to porównanie?
p. Nie! Ale mnie pan za bardzo przycisnął.
K. Och! Pardon!
(tańczą dalej)
K. Jak się pani bawi na dzisiejszym balu?
P. Dziękuję! Tańczę dosyć.
K. Nic dziwnego.
P. Dlaczego?
K. Zostawiam to własnej domyślności pani.


P. A! Zapewne zalety baletnicy, z którą łaskawie mnie porównał!…Fe!
K. Czy znowu panią ścisnąłem?
P. Nie!
(kawaler ściska ją mocniej)
P. Ja doprawdy pasyami lubię walca! Słusznie pisze ktoś tam w swoich chansons.
(nuci do taktu)
P. „Tańczę walca hopsa! Z podobnym do mopsa!”.
(tańczą dalej)” 

Fragment poradnika dotyczącego zachowania się na balu pt. „Zwyczaje towarzyskie (Le savoir-vivre) w ważniejszych okolicznościach życia przyjęte, według dzieł francuskich spisane”, Kraków 1876.

1)
„Młoda osoba niedość często zapraszana do tańca nie powinna z tego powodu okazywać złego humoru; rozmawiając z zajęciem z najbliżej przy sobie siedzącą sąsiadką, okaże, że nie zwraca uwagi na opuszczenie i zapomnienie.

2)
Obowiązkiem zaś gospodyni domu jest czuwać nad tem, aby zaproszone przez nią młode osoby tańczyły; powinna ona namawiać młodych ludzi, aby szli zapraszać do tańca panny, których powierzchowność nie jest dostateczną zachętą do częstego angażowania. (…)

3)
W ciągu balu ani tancerz, ani tancerka nie powinni zdejmować rękawiczek, tem mniej jeszcze tańczyć bez takowych.

4)
W dawnych czasach, damy, idąc na bal, używały znacznie więcej drobnych przyborów, bez których obchodzą się teraz doskonale. I tak woreczków do gry, bukietów i flakoników z woniami nikt już prawie nie używa, osobliwie pierwszych i ostatnich. Wachlarz i chusteczka do nosa wystarczają dziś najzupełniej. Nie należy dziś trzymać chustki ostentacyjnie, jak to dawniej praktykowanem było, w środku, aby końce koronkowe zwieszały się niedbale; przeciwnie, potrzeba ukrywać ją całkowicie w ręku. Ani wachlarza, ani chustki, nie potrzeba zostawiać na miejscu, idąc do tańca, należy tylko zręcznie trzymać te przedmioty.

5)
Nader niestosownym i niewłaściwem jest, jeśli młoda osoba, ukryta za wachlarzem, śmieje się i rozmawia po cichu z tańczącym z nią kawalerem.

6)
Niedobrze widzianem jest, jeśli panna tańczy więcej jak trzy razy z jednym i tym samym kawalerem w ciągu jednego wieczora. Wyjątek od tej reguły stanowi tańczenie ze swym narzeczonym albo przypadkowe tańczenie z wyboru, w figurach mazura lub kotyliona, wreszcie kiedy zgromadzenie jest nieliczne lub złożone z osób najbliższych, dobrze wzajemnie znajomych (…)

7)
Aczkolwiek wszelka poufałość pomiędzy młodemi ludźmi na balu jest surowo zakazaną, przyjętym jest jednak, aby w kontradensie i mazurze panna rozmawiała z kawalerem. W rozmowie unikać i strzec się potrzeba obmawiania; przedmiotem konwersacyi może być piękność balu, uprzejmość i gościnność gospodarzy, elegancyja toalet i… gorąco. (…) Rozmowa płynąca wolnym biegiem po tak pospolitej i jałowej treści niemało przyczynia się do nadania światowym zebraniom bezmyślnego charakteru, tak nieznośnego dla ludzi rozumnych i wykształconych.”

Zaczerpnięte z:
A. Lisak, Miłość, kobieta i małżeństwo w XIX wieku, Warszawa 2009

Zdjęcia pochodzą z http://www.kajani.pl/"

  • Kliknięć: 148